• Wpisów:46
  • Średnio co: 39 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:39
  • Licznik odwiedzin:20 546 / 1874 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dryń! Dryń! Dryń!
-Uch... 6.15 – powiedziałam do siebie – no to trzeba wstawać...
Usiadłam na łóżku, zprawdziłam, czy nikt do mnie nie dzwonił i nie przysłał SMS-a... Nie no szok! Robert dzwonił dwa razy...?! Masakra, pewnie miał powód : ) Tylko szkoda, że nie mam nic na koncie, żeby do niego oddzwonić...
Szybko wygramoliłam się z łóżka i poszłam zrobić poranną toaletę. Oczywiście nie obeszło się bez porannego chłodnego prysznica ; ) Te czynności zajeły mi jakieś pół godziny. Kiedy wyszłam z łazienki looknełam migiem na telefon i zauważyłam, że Robert dzwonił znowu. Dwa rzy. No cóż... Niestety nie mogę oddzwonić... : /
Poleciałam szafy wybrać co na siebie włoże... Było ciężko bo szafa pełna starych ciuchów, inne w praniu a nowych ubrań brak... : / No nic, trzeba sie wybrac z kumpelami do galerii A najlepiej z Madzią. Tylko ona jak na razie trzyma mnie na Ziemi.
Kiedy sie ubrałam poszłam szybko do łazienki <znowu> zeby zrobić coś z moją czupryną. Postanowiłam, że wyprostuje włosy i wepne do nich czerwoną różyczke ; )
Zeszłam na dół, gdzie mama już zdążyła przygotować dla niej i dla mnie pyszne śniadanie = D Kiedy tak jadłyśmy i pogadywałyśmy sobie o różnych naszych sprawach zadzwonił dzwonek do drzwi. Miałam nadzieje ze to nie Robert. I miałam rację bo czekała już na mnie Magda. Bobiegłam do pokoju zabrać skórzaną kurtkę i plecak.
- Pa mamo! Wychodzę, możliwe, że odrazu po lekcjach wybierzemy sie z Magdą do galerii wiec nie czekaj na mnie z obiadem!
Wykrzyczałam przez drzwi i wyruszyłyśmy w droge do szkoły. Obok nas przejechał na rowerze mój były chłopak a później niestety dwa lata strszy brat Magdy – Robert. Wiem, imie jak każde inne ale kiedy tak obok nas przejechał coś mną poruszyło i kazało mi przystanąć...
- Karola, chodź, bo spóźnimy sie do szkoły!
- Nie. Czekaj. Musze ci coś powiedzieć.
Wczoraj Madza mi mówiła, że podoba jej sie Robert. Stwierdziłam, że musze jej powiedzieć ze to mój były chłopak i chce do nigo wrócić.
- Karola, co sie stało?
- Dobra chodź. Powiem ci w drodze.
No i ruszyłyśmy.
- No wiec o czym mi chciałas powiedziec? - rozpoczeła moja przyjaciółka.
- Wiesz... No bo mówiłaś ze podoba ci sie Robert z naszej klasy. I musze ci wyznac ze to jest mój były chłopak. Nie chce zranić twoich uczuć ale dalej go kocham i chce do nigo wrócić... Tylko nie wiem czy on tego bedzie chciał...
- Karola, czemu wcześniej mi o tym nie powiedziałaś?
- Nie gniewasz sie?
- Nie, no coś ty. Fajnie, że mi powiedziałaś bo jakbym ja startowała do niego to mogłoby to zranic twoje uczucia a ja nigdy bym ci tego nie zrobiła. Kocham cie jak siostre.
Przytuliłyśmy sie i poszłyśmy dalej. Przed szkołą Magda zdjęła ze swojego nadgarstka jedną ze swoich ulubionych bransoletek.
- Prosze, to dla ciebie Karola. - I przytuliła mnie
Na bransoletce był napis 'BEST FRIENDS'. Magda pokazała mi jedną ze swoich bransoletek. Ona miała taką samą.
- Dziękuję. Też cie kocham jak siostre...
Przytuliłam ją bardzo mocno i powędrowałyśmy w stronę drzwi wejściowych.
A za nimi...
---------------------------
Tak mniej więcej była ubrana Magda:


A tak Karolina:


Bransoletki przyjaźni dziewczyn:


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Nareszcie udało mi się coś napisać. Wasze pomocne komentarze bardzo przyczyniły się do powstania tego rozdziału xD Dziękuję wam bardzo i mam nadzieje ze rozdział mimo mojego długiego pobytu na 'urlopie pisarskim' choć troche wam sie podoba
Ten rozdział powstał także dzięki wydarzeniom z mojego prywatnego życia oraz mojej przyjaciółce Magdzie.
Bardzo dziękuję za wszytko ♥ Czekam także na nowy rozdział u ciebie http://meeg99.pinger.pl/
---------------------------
Od jutra u nas wymiana z Hiszpanii i Włoch więc jutro chyba nic nie napisze... Ale mam nadzieje ze jakiegoś fajnego chłopaka uda sie wyrwać Chociaż w sumie z moim marnym angielskim może być niemały problem xD
---------------------------
Myśle ze ten rozdział wam sie podoba. Komentujcie i polecajcie znajomym
Przepraszam za błędy I do następnego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Widze, że tylko kilka osób jeszcze mnie czyta... No nie wiem jak to bedzie... Może jeśli dołączycie w komentarzach jakieś fajne pomysły na dalsze zycie Karoliny <nie tylko na jeden rozdział> to blog sie utrzyma xD Tylko potrzebuje weeeny!

Pozdrawiam wytrwałych i cierpliwych czytelników i mam nadzieje ze nowy rozdział niedługo sie pojawi ♥ Oczywiście z Waszą pomocą!
  • awatar αиgєℓα;*♥: Fajnie, że będziesz pisałaa!! < 333 No może coś z Robertem właśnie. Albo jakiś bohater zginie itp. Jak bedziesz potrzebowała jakiejś rady to powiedz ! :3
  • awatar Gość: Fajnie, że będziesz pisać;) To może coś z Robertem?Że np. Karolina będzie chciała jakoś wrócić do niego, ale on nie. Może jakiś wątek z Anią? Albo jakieś zaginięcie jednego z bohaterów i poszukiwania(potem ten ktoś mógły się odnaleźć)? Coś się wymyśli;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

:/

Hmm... Wiecie co...? To chyba słuszna decyzja, żeby zawiesić bloga na jakiś czas. Nie mam weny a do tego teraz jeszcze doszła nauka w klasie I gimnazjum i nie mam czasu niczego napisac
Nie wiem, jeszcze troche nad tym pomysle. Wole sie z tym troche przespać niz podjąć złą decyzję...

A wy jak myślicie???
  • awatar Hi! I'm Kasia♥: Widze, że tylko wy jeszcze mnie czytacie... ;) No nie wiem jak to bedzie... Może jeśli dołączycie jakieś fajne pomysły na dalsze zycie Karoliny <nie tylko na jeden rozdział> to blog sie utrzyma xD Tylko potrzebuje weeeny! Pozdrawiam wytrwałych i cierpliwych czytelników i mam nadzieje ze nowy rozdział niedługo sie pojawi ♥
  • awatar Gość: Ja też nie mam czasu. Ale przynajmniej raz na tydzień coś napiszę... I w ogóle - ten blog jest za dobry, żeby się skończył~!!!!!!!!!!!!! Zapraszam do mnie: http://modnie.crazylife.pl/
  • awatar αиgєℓα;*♥: Nie!!!! Nie rób tego ! Pisz i już :D To super blog . ... <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

:D

W ramach spełnienia warunków konkursu chciałam wam polecić ciekawego bloga http://angela563.pinger.pl/
Jest to 'Blog o dziewczynie. Zuzi, która dla miłości zrobi WSZYSTKO' - jak go określiła sama jego autorka. Dziewczyna pisze bardzo ciekawie i interesująco. W każdym rozdziale wiele sie dzieje - i za to go lubie
Mam nadzieje ze bedziecie go czytać
Pozdrawiam czytelników i autorke poleconego przeze mnie bloga - Angelikę ♥♥♥
  • awatar Hi! I'm Kasia♥: @Ja...?: Niestety jak na razie nie mam weny... Nie wiem, jak potoczy sie dalsze życie Karoliny - nawet nie wiem jak zacząć nowy rozdział :/ I do tego teraz jeszcze doszła nauka i nie mam za bardzo czasu na pisanie :( Chyba zawiesze bloga... Jak sądzicie? Byłoby to dobre rozwiązanie???
  • awatar Gość: Kiedy nowy rozdział??? Czekam, czekam i już nie moge sie doczekać... :D
  • awatar Hi! I'm Kasia♥: @αиgєℓα;*♥: Dziękuję i proszę ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

kati249
 
meeg99
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
A więc dzisiaj moje 16 urodziny. Lista gości? No coż... Na pewno najbliższa rodzina, i przyjaciele. Kogo więcej zapraszać? To wystarczy.
Chciałam wam powiedzieć, że w ciągu tych kilku lat odpoczynku od chłopaków jednam miałam jeszcze jednego – Kacpra. Jestem z nim szczęśliwa aż do dzisiaj. No może byłabym z nim szczęśliwa ale mamy ostatnio mały kryzys. Kacper zaczął mnie ostatnio unikać z niewiadomego powodu. Nie odpisuje na SMS-y, nie odbiera telefonów. Kiedy raz zniecierpliwiona przyszłam do jego domu i w drzwiach zapytałam jego mamy co się dzieje z moim chłopakiem ta odpowiedziała, że dwie godziny przed moim przyjściem Kacper wyszedł z domu i powiedział, że idzie do mnie.
Już jakiś miesiąc z nim nie rozmawiam i mam tego serdecznie dość. Nie mam z nim żadnego kontaktu.
Często myślami powracam o Roberta, z ktorym byłam kilka lat temu. Nie wiem dlaczego ciągle o nim myślę. Może wciąż coś do niego czuję...
Dziś nie tylko moje urodziny ale też poniedziałek: rozpoczyna się drugi tydzień szkoły. Pierwsza klasa najzwyklejszego liceum pod słońcem. Mam wspaniałą klasę. Wiele osób znałam już przed szkołą przynajmniej z widzenia.
W nowej szkole poznałam także nową zjawiskowo piękną dziewczynę. Ma na imię Magda Od razu zauważyłam w niej świetną kumpelę i właśnie dlatego postanowiłam się z nią zakolegować. Madzia to świetna koleżanka. Mam nadzieję, że będziemy się wspaniale dogadywać.
Wracając razem ze szkoły, która jest w naszym mieście umówiłam się z nową koleżanką. Ma przyjść dzisiał do mnie po południu. Obie chciałyśmy się bliżej poznać przy oglądaniu filmów i jedzeniu całej góry popcornu.
Sprawdzając co sie dzieje na fb usłyszałam dzwonek do drzwi. Szybko wylogowałam się z mojego profilu i pobiegłam otworzyć drzwi.
-Hej, Magda! - Przywitałam ją - Fajnie, że przyszłaś
-Cześć Ja też się cieszę, że zaprosiłaś mnie do domu.
Po powitalnych słowach przeszłyśmy do salonu. Podałam jej pudełko z wieloma filmami na DVD.
-Wybierz coś fajnego
-Okej. Spróbuję coś wybrać. - Odpowiedziała – Ale musisz mi trochę pomóc
No i przeglądając płyty wybrałyśmy kilka filmów, spośród których chciałyśmy obejżeć dwa. Na początek wybrałyśmy nową komedię romantyczną pt. "LOL" (2012). Potem, kiedy będzie już trochę ciemniej chciałyśmy zobaczyć horror pt. "Koszmar z ulicy wiązów".
Filmy były świetne Trochę lepiej się poznałyśmy i uważam, że Magda jest na prawdę fajną dziewczyną Postanowiłam, że jeśli już bardzo dobrze sie bedziemy znać, to zapytam sie jej o to czy chciałaby być moją przyjaciółką. Szczerze mówiąc można powiedzieć, że już ją traktuję jako przyjaciólkę ^^
Kiedy odprowadzałam ją do domu nagle wpadło mi do głowy pewne pytanie...
-Madziu... Mam takie pytanie.
-Dajesz, Karola! Pytaj śmiało
-Który chłopak z naszej klasy ci sie najbardziej podoba???
-Hahahah Ale pytanie... No ale odpowiem
-No wiesz... Jeśli nie chcesz mówić, to nie musisz Uszanuję twoją decyzję.
-Nie, no spoko. Odpowiem ci Chyba najbardziej z naszej klasy podoba mi się Robert... No wiesz, ten, który siedzi za nami...
Byłam tak zszokowana tą odpowiedzią, że nawet nie umiałam z siebie wydomyć nawet najmniejszego komentarza! Nagle przypomniałam sobie o moim nawet udanym związku z Robertem... Od zerwania czułam się jakaś taka... Osamotniona... Postanowiłam, że jutro w szkole z nim porozmawiam...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No to taki mały powrót Przepraszam, że ostatnio dość długo nie pisałam ale nie miałam czasu... Kończyły się wakacje, rozpoczęła nauka w nowej szkole... Sami wiecie jak to jest Ale teraz postaram się pisać częściej
Przepraszam za błędy w tekście ;P
----------------------------------------------
Ten rozdział specjalnie zadedykowany dla autorki bloga http://meeg99.pinger.pl/ - Madzi <3
Pozdrawiam wszystkich czytelników, których moja prawie miesięczna nieobecność nie zniechęciła do dalszego czytania mojego bloga po powrocie
----------------------------------------------
Liczę na komentarze z waszej strony! <3 <3 <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Podczas jedzenia lodów powiedzieliśmy to gospodyni domu, czyli mamie Roberta. Powiedziala, że Ania nie powinna odstawiać nam takich cyrków. Robert jest przemęczony i to pogarsza jego stan psychiczny i nie tylko jego, opnieważ ja też już tego nie wytrzymuję. Nie dziwię się, że żaden chłopak nie wytrzymał z Anią więcęj niż dwuch tygodni. Chociaż taaak... Był aki jeden ale był on o rok młodzy i było to jeszcze kiedy byłyśmy w klasie szóstej. Chłopak był całkowicie "oślepiony miłością", a raczej był tak zauroczony, że nie rozumiał co ona z nim robi. Zanimbzaczął się z nią zadawać był fajnym chłopakiem, ale kiedy z nią zerwał strasznie się zmienił. Dopiero ja postawiłam go na nogi (w przedszkolu byliśy przyjaciółmi). Poza tym Ania jeszcze nigdy nie zerwała z żadnym chłopakiem.
No dobra. Dość o Ani. Teraz trzeba wymyślić jak skończyć ten koszmar... To będzie trudne zadanie. Ania jest naprawdę przebiegła, ale ma dziecinne pomysły, więc wygrywamy umysłowo
Po długich przemyśleniach wpadliśmy na pewien pomysł. Przez telefon poprosiliśmy wujka Roberta, który był policjantem aby udawał, że przyjechał pod nasz dom na nasz telefon na policję.
(...)
Wujek mojego chłopaka już od godziny czekał w niewidocznym miejscu. Kiedy już byliśmy pewni, że Ania jest w pobliżu i nas śledzi Robert dał cynk wujkowi, że może podjechać pod nasz dom. Wojtek pomógł Robertowi usiąść na wózku i wyjechać przed dom. Zaczęliśmy rozmawiać z panem policjantem w takim miejscu, w którym Ania z pewnością by nas usłyszała. Opowiedzieliśmy o prześladowaniu nas i śledzeniu gdzie tylko byśmy się nie znaleźli. Powiedzieliśmy również kilka innych rfzeczy jak to się zaczęło itd. "Przypadkowo" się odwróciłam i za płotem zobaczyłam Anię. Powiedziałam panu Andrzejowi, że to ona a on za nią pobiegł. Kiedy zatrzymał dziewczynę ona obiecała, że nic takiego się już nie powtórzy więc poprosiliśmy policjanta aby ją puścił. Powiedzieliśmy jej też, że to, co się tu wydarzyło ma pozostać tylko i wyłącznie między nami.
Po "starciu" z policją Ania więcej nie pokazała się przed naszym domem. Nawet w szkole omijała nas z daleka. Wiedzieliśmy, że to poskutkowało.
***
Z niewiadomego powodu po kilku miesiącach chodzenia rozstałam się z Robertem. Niezbyt dobrze to przyjął ale zgodził się zostać moim najlepszym przyjacielem. Powiedziałam mu też, że postanowiłam trochę odetchnąć od nieprzyjemnych wydarzeń ostatnich miesięcy.

KILKA LAT PÓŹNIEJ...
(...)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hej To znowu ja i mam nadzieję, że ten rozdział choć trochę wam się spodoba. Wiem, że dość długo mnie nie było i przez to nie miałam czasu napisać coś ciekawszego i dłuższego. W tym rozdziale niestety nie udało mi się umieścić dialogów ale myślę, że to wam nie popsuje chęci słuchania. O ile w ogóle ją macie...
Przepraszam też za błędy w pisowni, jeśli jakieś są
------------------------------------
Mam też takie małe pytanie... Czy weszliście na tego photobloga, do którego link podałam w poprzedniej notce? Mam nadzieję, że podobają wam się modowe wpisy mojej koleżanki Pozdrawiam ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Hej Wiem, dzisiaj miał być nowy rozdział ale nie wyszło, bo miałam za dużo pracy. Wybaczcie. Po prostu nie miałam czasu na dokończenie rozdziału.
Ale zamiast tego chciałam wam polecić świetnego photobloga mojej koleżanki Oto link do niego:
http://www.photoblog.pl/meeg99/131507538/ja-xd.html
Dziewczyna publikuje notki o modzie. We wpisach zawarte są także jej stylizacje i porady dotyczące ciuchów.
Magda prowadzi także bloga: http://maxm.pinger.pl/
Serdecznie polecam i pozdrawiam ! ♥♥♥
 

 
Hej Przepraszam was, że nie poinformowałam was o moim dwutygodniowym wyjeździe. Przyjechałam dopiero w niedzielę rano i dopiero teraz zdążyłam wejść na bloga. Jeszcze raz przepraszam i obiecuję wam, że kolejny rozdział pojawi się jutro a może nawet dzisiaj
Pozdrawiam ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Po kinie poszliśmy na lody. Rozmawialiśmy o naszej nowo narodzonej przyjaźni oraz o moim związku z Robertem. Rozumiałam jego ciekawość. Przecież on jest bratem mojego chłopaka. No ale cóż... Nie moja wina, że Wojtek taki ciekawy sprawy mojego zerwania z Robertem...
-Dobra, już dobra... Nie drążmy dalej tego tematu. Nie dlatego wyrwałam się z tobą do kina aby rozmawiać o moim zerwaniu z twoim bratem ale dlatego, że chcę odpocząć od tych spraw i zapomnieć o nich. Mam nadzieję, że mi na to pozwolisz.
-Okej. Ej, a to nie jest Ania? Tam za drzewem?
Spojrzałam we wskazane mi miejsce. Zobaczyłam dziewczynę od tyłu, więc nie do końca mogłam stwierdzić czy to Ania. Wymyśliłam podstęp.
-Dobra, nie wiem dokładnie czy to Ania, ale mam pomysł. Mysimy coś zrobić, żeby się odwróciła. Może nie patrzmy się na nią tak otwarcie ale za to ukradkiem. Wchodzisz?
-Okej.
-Siedzieliśmy przy stoliku jedząc lody, rozmawiając i kątem oka patrząc na tajemniczą dziewczynę za drzewem. Nagle załorzyła kaptur na głowę i dopiero wtedy się odwróciła. Nie było nawet cienia szansy aby z tak daleka poznać kim jest ta oto dziewczyna. Postanowiliśmy wrócić do domu. Od razu poszłam do pokoju Roberta, aby się z nim przywitać jednocześnie oznajmiając, że już jestem Kiedy w trójkę (bo dołączył do nas także Wojtek) rozmawialiśmy sobie jak było, o czym był film itp. nagle Robertowi przyszedł SMS.
-Karola, przeczytasz na głos?
-Ale to twój telefon. Chyba nie powinnam...
-I tak nie mam przed tobą żadnych tajemnic.
-No dobrze...
SMS był od... nieznanego numeru. Już się bałam co będzie w nim napisane... Szybko wcisnęłam 'Odczytaj' i przeczytałam treść SMS'a. Treść była krótka:

**Od:Numer nieznany**
"Twoja dziewczyna cię zdradza"

-No widzisz? - Wojtek zwrócił się do mnie – Jednak ta za drzewem to była Ania.
-Tak... I pewnie specjalnie uryła numer... - odpowiedziałam
-Mogę wiedzieć o czym rozmawiacie?
-Yyy... No w właśnie... Kiedy jedliśmy lody za jednym drzewem zauwarzyliśmy laskę z tyłu podobną do Ani. Stwierdziliśmy, że pewnie nas śledzi i znów szykuje jakiś podstęp...
-No właśnie. - przerwał mi Wojtek - I potem ubrała kaptur na głowę i nie dało się jej rozpoznać, bo miała też rozpuszczone włosy, a siedzieliśmy trochę daleko.
-Dobra, dobra. Rozumiem. Skończmy już ten temat, okej?
-Spoko. - odpowiedziałam.
-Kto ma ochotę na lody?
Powiedziała mama chłopaków, która w samą porę weszła do pokoju Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nareszcie skończyłam. Jednak udało mi się wstawić go wcześniej, niż było to zapowiadane Rozdział trochę któtki, no ale byłam zajęta też wynikami konkursu
A teraz chyba czas aby wreszcie ogłosić wyniki, co nie?
A więc...

Miejsce I: http://angela563.pinger.pl/ - nowa czytelniczka mojego bloga napisała aż 30 komentarzy! Choć pisze od niewiele ponad dwudziestu dni na swoim blogu napisała już ponad trzydzieści bardzo ciekawych rozdziałów. Blog jest warty przeczytania, zapraszam i pozdrawiam jego autorkę - Angelikę ♥ Gratuluję

Miejsce II: http://oliwkaa18.pinger.pl/ - ta doskonała blogerka wyraziła swoje opinie w 14 komentarzach To też niezły wynik. Na swoim blogu zamieściła już 14 świetnych rozdziałów Bardzo lubię tego bloga i nie mogę się doczekać kolejnych notek jej autorstwa. Dlatego serdecznie zapraszam do przeczytania opowieści o Emilii Gratuluję

Miejsce III zdobywa Karolina z blogiem http://littlehope.pinger.pl/. Dziewczyna zdobywa to miejsce z ośmioma komentarzami na moim blogu ;P Moja wierna czytelniczka napisała 7 naprawdę ciekawych rozdziałów. Pisze świetnie, a jej blog jest serio niezły. Zapraszam także w imieniu Karoliny! Gratuluję

Wyróżnienie otrzymuje Zuzia - autorka mojego ulubionego bloga http://cherytalk98.pinger.pl/ za pięć komentarzy Opowieść o Karolinie i jej życiu, w którym króluje miłość jest naprawdę warta przeczytania. To najciekawszy blog jaki czytałam w całym moim życiu, a uwierzcie było ich dość dużo. Polecam i Pozdrawiam ♥ Gratuluję

----------------------------------------------------------
To było by na tyle. Pozdrawiam i mam nadzieję, że jesteście zadowoleni wynikami konkursu. Wyniki pokazują nie tylko najlepszych komentatorów mojego bloga, lecz także wybitnych pisarzy Oczywiście życzę im tego zawodu, gratuluję i pozdrawiam ♥
  • awatar Kanmiku: OO! Jak słodko :) Dziękuję bardzo :>. I biorę się za czytanie kolejnego wspaniałego rozdziału. Bardzo jest to wszystko ciekawe ^^
  • awatar вℓα¢к σя ωнιтє .♥: Super blog i opowiadanie . ;p
  • awatar Gość: kiedy kolejny rozdział ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
No dobra... Trzeba zabierać się za następny rozdział... Trochę się boję, że znowu w połowie zabraknie mi weny i nie będę wiedziała co napisać, albo przynajmniej jak ująć daną sytuację. No ale nic. Zaczynajmy...

A tak w ogóle to trzeba będzie wreszcie ogłosić wyniki konkursu, co nie? Postaram się napisać notkę z wynikami po skończeniu rozdziału number 19

Pozdrawiam ♥
  • awatar Hi! I'm Kasia♥: @gość: przepraszam, ale ostatnio nie mam czasu na pisanie... No wiecie: zbliżający się rok szkolny i w ogóle. A do tego jeszcze wakacje za jakiś tydzień. Ale jeśli dam radę i będę miała czas to dzisiaj wieczorem coś dodam :D Fajnie, że wam zależy, na czytaniu mojego bloga. To mnie nakręca do pisania ♥
  • awatar Gość: kiedy kolejny rodział bo nie mogę się doczekać?
  • awatar Gość: Och szkoda, że nie masz weny... Ale bardzo się cieszę, że może dodasz jutro kolejny rozdział ;) Piszesz cudownie i ciekawie, po prostu masz talent :D Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału!!! Czekam na next i życzę weny :* Pozdrowionka ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

kati249
 
angela563
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Hej To znowu ja Tak, tak, wiem, że nie pisałam przez ostatnie kilka dni, ale to dlatego, że byłam na prawie tygodniowej wycieczce i przyjechałam dopiero nad ranem. No ale cóż... Widzę, że pod moją nieobecność przybyło odwiedzin i komentarzy Bardzo się z tego cieszę i od razu mówię, że jeżeli będę miała czas to za tydzień podam wyniki na najlepszego komentatora ♥
Kocham i pozdrawiam <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
-Co?! Ty chyba sobie żartujesz!
-Yyy... Ale jak to...?!
-Nie przerywaj! Po tym , co mi Ania powiedziała, co w ogóle nie było prawdą?! Po tym wypadku?! Po tym naszym wymuszonym zerwaniu?! Po tym, co ze sobą przeżyliśmy miałabym nieunieważnić zerwania?!
-Czyli... Czyli dalej jesteśmy razem?! Super! Kocham cię!
-Nie martw się Ja ciebie też - powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
Po kolejnych diesięciu minutach naszej rozmowy poszłam na dół poszukać mamy Roberta. Okazało się, że pichciła coś w kuchni. Nie wiedziałam jak zacząć rozmowę.
-Dzień dobry. - rozpoczęłam – Bardzo przepraszam za wczorajszą awanturę. Zrobiłam to niepotrzebnie, bo wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to, co powiedziała mi Ania to nieprawda...
-Spokojnie, Karolino. Nic się nie stało. Nie musisz się tłumaczyć. Robert opowiedzial mi wszystko co wczorajszego popołudnia robiła Ania.
-Dobrze...
Potem rozmawałyśmy o różnych rzeczach jeszcze z piętnaście minut.
Postanowiłam się gdzieś wyrwać. Ale nie było z kim. Robert ma złamaną rękę i nogę, Ania bardzo mnie zraniła... Postanowiłam wyjść do kina z nowym przyjacielem – Wojtkiem.
-Robert potrzebujesz mnie teraz? Chciałabym się gdzieś teraz wyrwać, żeby zapomnieć o tej nieprzyjemnej sytuacji.
-Jasne, możesz iść. - powiedzial obdarzając mnie szerokim uśmiechem – A z kim?
-Wiesz... Nie obrazisz się, jeśli pójdę z twoim bratem? Przysięgam, że to jest tylko przyjaciel i nic do niego nie czuję.
-A po co mi się tłumaczysz? Przecież ci wierzę Ufam wam, więc wiem, że nie zrobilibyście mi tego. - powiedział. - Ale musisz przyznać, że Wojtek to niezły facet, co? - dodał po chwili.
-Ej! Czy ty coś sugerujesz? Ale trzeba przyznać, że masz rację ;P
I tak drażniliśmy się przez pięć minut. Wreszcie zajarzyłam, że spóźnimy się na film. Kiedy chciałam wyjść z pokoju Roberta, aby zawołać Wojtka, okazało się, że on już zniecierpliwiony czeka na mnie przed drzwiami.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Krótkie, bo sami wiecie, że jakoś teraz nie miewam weny. Ważne, że po moich długich mękach coś dla was napisałam
P.S Narazie nie zawieszam bloga. Postaram się pisać coś co 2-3 dni.
Pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Uch...! Dlaczego niektóre dziewczyny ciągle mają wenę do pisania i zajmuje im to do trzech godzin, a ja wcale nie mam weny... Dlaczego...?
No nic... Na to chyba nie ma rady...
Wiecie co... Teraz sobie tak myślę czy nie zawiesić bloga... Och... Ja już sama nie wiem co robić.
No dobra. Poczekam jeszcze dwa dni i jeśli nic nie napiszę to zawieszam bloga i może jeszcze kiedyś do nigo wrócę.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No to... do następnego?
Pozdrawiam wiernych czyelników ♥
  • awatar αиgєℓα;*♥: Nie zawieszaj proszę . <3 Dużo osób to lubi i mogę się założyć . ;* Ja dzisiaj zaczęłam czytać twój blog i nie mogę się od niego oderwać . <3 Jesteś świetna i masz talent . <3 Proszę Cię zrób to dla Twoich fanów , bo wszyscy kochają Twojego bloga ja również . :*<3 Zostań i pisz , bo jest świetne. <3 Ja powinnam zawiesić , bo mi nikt nie komentuje :( Proszę pisz dalej i nie przejmuj się:*
  • awatar Hi! I'm Kasia♥: Uwaga, uwaga, kochani! Chyba mam wenę, czyli mieliście rację! Wielkie dzięki za wasze rady ;) Dobra, nie ględzę już tylko zabieram się do pisania :D Pozdrawiam ♥
  • awatar Gość: No właśnie, czytelnicy mają rację ;P Rozumiem twoje oburzenie, dlatego tak, prześpij się z tym i pomyśl jeszcze nad zawieszaniem bloga. Świetnie się czyta twojego bloga i wiem, że inni też tak myślą. Nie zawieszaj, pozdrawam ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Wiecie co...? Wpadłam dzisiaj na pomysł zrobienia konkursu, który właściciel bloga najwięcej i najlepiej komentuje, czyli konkurs na NAJLEPSZEGO KOMENTATORA. Trzy zwycięskie blogi zostaną przeze mnie polecone znajomym, a także polecę je na moim blogu. Co wy na to?
-------------------------------------

Jak na laoto przystało: słoneczko ♥


------------------------------------
Pozdrawiam i powodzenia w konkursie ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
A więc Kiedy uporałam się już z kolejnym rozdziałem postanowiłam, że wsadzę jakąś muzę, żebyście przy czytaniu nie zanudzili się na śmierć ;P



--------------------------------------------------------------------------------------
Wiem, że reggae może komuś nie odpowiadać, więc oto piosenki innego rodzaju muzyki


Nie wiem jak wy, ale ja tę piosenkę kocham po prostu! To właśnie ona przypomina mi o ...
 

 
To był ciężki dzień lecz na noc postanowiłam wrócić do domu Roberta. Rano, kiedy obudziłam się dopiero tak jakoś przed 12.00, Robert zawołał mnie do siebie posyłając do mojego pokoju Wojtka, aby mi to właśnie przekazał.
Zaniepokoiłam się bardzo. Wiedziałam, że Robert pewnie będzie na mnie zły za to zerwanie i będzie się mnie wypytywał dlaczego to zrobiłam. I to jeszcze w jednej z tak ciężkich dla niego chwil. Nie chciałam tam iść... Bałam się, co mi powie...
Nie mówiąc ani słowa czekałam aż Wojtek odwróci się i wyjdzie, a kiedy to zrobił padłam na poduszkę i wybuchłam płaczem. Byłam tak zrozpaczona, że nawet nie umiałam wyjść z łóżka. W końcu się przemogłam. Wstałam, poszłam do łazienki zrobić poranną toaletę i przebrałam się. Będąc już na korytarzu przed zamkniętymi drzwiami do pokoju Roberta wzięłam głęboki oddech i zapukałam.
-Proszę, wejdź. - powiedział Robert a po jego głosie poznałam, że zauwarzył, że to ja.
Powoli i niepewnie uchyliłam drzwi, a kiedy weszlam do pokoju zamknęłam je.
-Przepraszam...
-Przepraszasz?! Za zerwanie?! Naprawdę, bez komentarza! Powiedz mi tylko dlaczego. Dlaczego mi to zrobiłaś...?
-Bo... Bo Ania mi powiedziała... Powiedziała mi, że ty gadałeś z jakąś laską przez telefon...
-Że jak?!
-Dasz mi dokończyć?
-Wal dalej, ale szybko!
-Nie krzycz po mnie! Już ci mówię. A więc ona mi powiedziała, że podsłuchała trochę tę rozmowę i ty coś tam mówiłeś, że ja jestem jakąś idiotką, która myśli, że ją kochasz... Ale teraz jestem na 90 % pewna, że ta rozmowa nie mogła istnieć, bo po pierwsze mam nadzieję, że ty byś mi tego nie zrobił, a po drugie kiedy wczoraj wieczorem rozmawiałam z twoim bratem to on mi powiedział, że twój telefon od dwóch dni leży w jego pokoju... Przepraszam...
-Dobra, dobra... A teraz ja powiem jak było naprawdę, okej?
-Czyli jednak rozmawiałeś z tą laską?!
-Nie, nie!-zdążył powiedzieć, zanim na dobre wyszłam z siebie i stanęłam obok, jak to się mówi.
-No, to słucham. A więc jak bylo naprawdę?
I wtedy on opowiedział mi całą historię. Po jej zakończeniu zaczęłam płakać Nie mogłam uwierzyć, że moja najlepsza przyjaciółka mogła mi zrobić coś takiego... A nawet nie chciałam w to uwierzyć. Teraz już wiedziałam dlaczego Sylwii nie było w "umówionym" miejscu. To Ania – moja... Już sama nie wiem kto... - wrobiła mnie, żeby miała czas pozarywać do mojego chłopaka. Kiedy on ją odrzucił wiedziała, że tak go nie zdobędzie. Wiedziała, że musi coś wymyślić, abym z nim zerwała. I wymyśliła. Że też ja musiałam się na to nabrać!
-Czyli co? Zerwanie unieważnione?
-Co?! Ty chyba sobie żartujesz!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Pstanowiłam trochę podtrzymać atmosferę i potrzymać was trochę w niepewności. Dzięki, że czytacie i komentujecie
Jeśli wam się podoba, polecajcie mojego bloga znajomym
Pozdrawiam ♥
--------------------------------------------------
Smutny poranek karoliny...
 

 
...W TYM SAMYM CZASIE Z PERSPEKTYWY KAROLINY...
Dobra, wracam do domu! Będąc już prawie w domu Roberta zauwarzyłam chyba trochę zdekoncentrowaną i zdenerwowaną Anię. Ciekawe, o co tym razem chodziło... W każdym bądź razie podeszłam do niej i zapytałam o co chodzi nie zadawając na razie pytań dotyczących nieobecności Sylwii w "umówionym" miejscu.
-Wiesz... No, bo nie wiem jak ci to powiedzieć... - powiedziała, chyba zastanawiając się co powiedzieć, co było trochę podejrzane. - No dobra... Kiedy byłam w domu Roberta i kładłam ładowarkę na twoje łóżko...
-No mów szybko, bo zaczynam się niepokoić!
-On z kimś rozmawiał przez telefon... Trochę podsłuchałam i... On rozmawiał z jakąś dziewczyną... Słyszałam końcówkę bardzo wyraźnie. Mówił coś, że musi kończyć, bo zaraz przyjdzie Karolina. Potem przerwał, tak jakby ona do niego coś mówiła. I potem dodał: Tak, to ta debilka, o której ci mówiłem. Potem znowu przerwał i mówił dalej: jak to nie rozumieszz, która to? Kochanie, to ta naiwna, co myśli, że ją kocham i tak dalej...
-Dobra, reszty mi nie mów! Jestem już dość zdenerwowana. Dość wrażeń jak na jeden dzień.
Wykrzyczałam i pobiegłam z płaczem do domu Roberta, aby spakować swoje rzeczy. Nawet zapomniałam o tajemniczej nieobecności Sylwii przed sklepem, ale o to już wolałam nie pytać...
Kiedy byłam już na miejscu, wbiegłam do domu oszołomiona nową wiadomością uzyskaną od Anki. Nawet mama zdradzającego mnie chłopaka, którego imienia nie wolno przy mnie wymawiać (bo będzie z tym kimś baaardzo źle!), zapytała co się stało. Nic nie odpowiedziałam, tylko pobiegłam w stronę już nie mojego pokoju, aby się spakować. Myślałam jak mu powiedzieć, że z nim zrywam... Wiedziałam, że jest jeszcze zbyt słaby aby przyjąć tę wiadomość jak zdrowy, pożądny facet. Ale jakoś tak nie umiałam powiedzieć mu tego łagodnie. Tak byłam roztrzęsiona, że wpadłam do jego pokoju i rozwścieczona wykrzyczałam mu, że z nim zrywam i jeszcze bardziej oszołomiona, że w taki sposób mu to powiedziałam, nie słuchając już słów ani Roberta, ani jego mamy wybiegłam z domu. Nienawidziłam ich wszystkich!
Idąc zapłakana w stronę mojego domu z ciężką torbą usłyszałam szybkie kroki, tak jekby ktoś za mną biegł. Nie odwróciłam się. Nie chciałam. Po prostu już nie mogłam znieść widoku rodziny Roberta. Nagle ten ktoś mnie dogonił i chwicił za ramię.
-Zatrzymaj się, Karola. - powiedział kiedy ja się chciałam wyrwać. To był głos Wojtka. - Powiedz mi o co wam poszło!
-Zostaw mnie! Zostawcie mnie wszyscy!
-Puszczę cię, jeśli powiesz mi o co poszło!
Niespodziewanie coś we mnie pękło i rozpłakana już na dobre przytuliłam się do Wojtka.
Ponieważ byliśmy bardzo blisko parku, zabrał mi z ręki torbę z ciuchami i zaprowadził mnie na najbliższą ławkę w parku.
Usiedliśmy na tej ławce i zaczęły się uciążliwe pytania ze strony Wojtka. Nie wiedziałam jak na nie odpowiedzieć, ale jakoś się przemogłam i zaczęłam na nie odpowiadać.
-Karola, a teraz przestań płakać i powiedz mi dlaczego z nim zerwałaś.
-Och... No dobrze... No to posłuchaj... Kiedy wracałam spod sklepu gdzie miała na mnie czekać pewna koleżanka, ale jednak nie przyszła spotkałam Anię. I ona mi powiedziała, że kiedy była w waszym domu, aby donieść moją ładowarkę, usłyszała rozmowę Roberta przez telefon... Och... A tak właściwie, to po co ty w ogóle za mną pobiegłeś?! Nie mogę tego zrozumieć!
-Robert mnie o to poprosił. A teraz mów dalej. Jaką rozmowę Roberta przez telefon?! Przecież jego telefon od wczoraj leży u mnie w półce, a mój brat nie jest w stanie samemu wyjść z łóżka!
-No... Ale... Ale przecież... Ja już nic nie rozumiem! Ania mi mówiłą, że słyszała jego rozmowę z jakąś dziewczyną!
Powiedziałam i znowu się rozpłakałam. Wtedy byłam chyba najbardziej zrozpaczoną dziewczyną na całym świecie...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Karolina i starszy brat Roberta na ławce w parku:


Okej... Nareszcie koniec W małej przerwie w pisaniu postanowiłam trochę porysować. A oto moje najnowsze dzieło

----------------------------
Żeby nie było własnoręcznie rysowane, bo pewnie niektórzy pomyślą, że wydrukowany obrazek ppokolorowałam Ale nie bójcie się ;P Autorka krótkiego, ale ciekawego bloga http://anulka249.pinger.pl/ może to potwierdzić
Kolorowane kredkami świecowymi, więc trochę nie wyszło, no ale cóż
***
Komentujcie, jak wam się podoba ten rozdział
No i tradycyjne pozdrowienia dla moich kochanych czytelników ♥
  • awatar αиgєℓα;*♥: Ten blog jest świietny . Kocham gooooo .<333333333
  • awatar Gość: Kiedy następny, bo nie mogę już wytrzymać;D?
  • awatar Gość: ej co tak długo wpisów nie ma??????? :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
A więc... Przed wami krótki zwiastun kolejnego, szesnastego rozdziału:



"Ciekawe, o co tym razem chodziło... W każdym bądź razie podeszłam do niej i zapytałam o co chodzi nie zadawając na razie pytań dotyczących nieobecności Sylwii w "umówionym" miejscu."

" -No mów szybko, bo zaczynam się niepokoić!
-On z kimś rozmawiał przez telefon... Trochę podsłuchałam i... On rozmawiał z jakąś dziewczyną... Słyszałam końcówkę bardzo wyraźnie. Mówił coś, że..."

-----------------------------------------------------------------------------------

Mam nadzieję, że zwiastun choć trochę nastawia do czytania kolejnego rozdziału. Z góry wielkie dzięki za wszelkie komentarze
Pozdrawiam wszystkich czytelników ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kiedy po dziesięciu minutach byłam na miejscu Sylwii jeszcze tam nie było. A przecież piętnaście minut od odebrania SMS-a od Ani już minęło. Zastanowiłam się chwilę i postanowiłam, że poczekam jeszcze dziesięć minut i wrócę do domu. Kiedy minęło około osiem minut dopadła mnie pewna myśl...:
"Czyżby Ania mnie wykiwała...? Do nawet trochę do niej podobne... Czasami tak ma i nie zdziwiła bym się, jeśli okazałoby się to prawdą... Dobra! Dosyć tych ponurych myśli! Wracam do domu!"

...OCZAMI ANKI...

-Mamo! Idę do pokoju!
-Dobrze.
Kiedy weszłam szłam w stromę mojego pokoju rozmyślałam jak czuje się Robert. Współczuję mu, że wybrał sobie taką dziewczynę, a nie na przykład mnie... Robert od dawna mi się podobał a nikt tego jeszcze nie zauważył. Karola mi go tak po prostu odebrała! Nagle na półce coś zobaczyłam i wpadłam na genialny pomysł! Szybko napisałam SMS-a do Karoliny, w którym zmyśliłam historyjkę o Sylwii. A z resztą co wam będę mówić... Sami przeczytajcie:

"Hej Mam do ciebie wiadomość. A więc gadałam dzisiaj z Sylwią. Powiedziała, że musi się z tobą dzisiaj spotkać w bardzo ważnej sprawie. Mówiła, że będzie czekać pod spożywczakiem za 15 minut. A jak tam się czuje Robert? Mam nadzieję, że dobrze PaPa "

Żeby było jasne o Roberta zapytałam tylko z grzeczności. Tak po przyjacielsku. Bo przecież Karola myśli sobie, że ja mam go tylko za przyjaciela Ona to jest taka naiwna... Masakra...
Ale dość już o Karolinie. Poczułam wibracje telefonu i od razu wiedziałam, że to ona odpisała. No tak, nie pomyliłam się... Ha ha! Ta laska się nabrała! A z resztą to też przeczytajcie sami:

"Siema. Robert czuje się dobrze i chyba właśnie się obudził. A co do Sylwii to będę tam A przy okazji... Mogłabyś wstąpić na chwilę do domu Roberta z moją ładowarką do telefonu, którą zostawiłam u ciebie? Bo powoli mi się bateria wyładowuje... Narka "

Tak. Nie mylicie się To właśnie to urządzenie zauważyłam na półce nad moim biurkiem. Dobrze wiedziałam, że zajarzy, że czegoś jej brakuje.
Szybko wzięłam ładowarkę Karoliny i poszłam w stronę domu Roberta. Dobrze, że mam bliżej do niego niż Karolina, bo nie muszę tak dużo chodzić Po trzech minutach byłam już w budynku i układałam ładowarkę na łóżku dziewczyny. Kiedy nagle...
-Karolina, to ty?! - zapytał osłabionym głosem Robert.
Postanowiłam iść do jego pokoju.
-Nie, nie, kochanie. To ja, Ania.
Próbowałam pocałować go w policzek, ale on się odsunął i powiedział:
-Nie gadaj do mnie kochanie, bo po pierwsze nie jesteśmy razem, a po drugie i tak bym cię nie chciał. Ja mam Karolinę i ją kocham, nie ciebie. Lepiej już idź. Cześć.
Dotarło do mnie, że w ten sposób go nie zdobędę, więc wyszłam. Kiedy byłam już prawie przy moim domu natknęłam się na Karolinę. Musiałam szybko coś wymyślić. Coś, po czym ona zerwie z Robertem i wtedybędę go miała dla siebie. Tylko nie wiedziałam, co jej powiedzieć. I jeszcze musiałam jej wytłumaczyć, dlaczego Sylwii nie było przy sklepie. Oj... Ale wpadka!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
To tyle na dzisiaj Jutro postaram się coś dodać a teraz komentujcie kochani
Pozdrawiam ♥

P.S. 10 komentarzy = następny rozdział
  • awatar αиgєℓα;*♥: Megaaa. ; *
  • awatar Kanmiku: Kurde... a myślałam, że Anka jest spoko. Bardzo się pomyliłam. Czekam na następny wpis.
  • awatar Hi! I'm Kasia♥: Tak tak, jest. Ale nie mam ostatnio czasu na pisanie... Wybaczycie? Może pojawi się jutro, bo dzisiaj nie dam już rady... Przepraszam i dziękuję za miłe komentarze ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Po pięciu minutach byłyśmy na miejscu. Mama pomogła mi wnieść torbę do domu Roberta i zapoznała się z rodzicami Roberta. Oni zaproponowali mamie pozostanie na kolacji, której jeszcze nie jedli. Mama zgodziła się a kiedy już jedliśmy powiedziała mi na ucho, że bardzo ich polubiła. Że są mili, pogodni i roześmiani. Zgodziłam się z mamą.
Po zjedzeniu kolacji, gdy mama już pojechała do domu, ja poszłam do pokoju Roberta, gdzie on leżał i tam też dostał jedzenie. Przywitałam się z nim krótkim pocałunkiem.
-Hej, jak się czujesz? - zapytał Robert.
-I ty się mnie o to pytasz...? Chyba raczej jak ty się czujesz, kochanie. A więc...?
-Bez ciebie fatalnie, ale teraz, kiedy przyszłaś poczułem się o niebo lepiej.
-Cieszę się, że poprawiam ci humor. A tak poważnie?
Rozmawialiśmy sobie przez około dwie i pół godziny. Potem, kiedy Robert chciał się przespać, poszłam rozpakować swoje rzeczy do pokoju, który wskazała mi mama chłopaka. Miałam tam już torbę i kosmetyczkę, ponieważ moja mama zaniosła mi ją tam, kiedy jeszcze tu była.
Kiedy już prawie się rozpakowałam, pozułam wybracje telefonu w prawej kieszeni spodni. Był to SMS od Ani:

**Od:Ania**
"Hej Mam do ciebie wiadomość. A więc gadałam dzisiaj z Sylwią. Powiedziała, że musi się z tobą dzisiaj spotkać w bardzo ważnej sprawie. Mówiła, że będzie czekać pod spożywczakiem za 15 minut. A jak tam się czuje Robert? Mam nadzieję, że dobrze PaPa "

**Do:Ania**
"Siema. Robert czuje się dobrze i chyba właśnie się obudził. A co do Sylwii to będę tam A przy okazji... Mogłabyś wstąpić na chwilę do domu Roberta z moją ładowarką do telefonu, którą zostawiłam u ciebie? Bo powoli mi się bateria wyładowuje... Narka "

Weszłam do pokoju Roberta, aby sprawdzić czy chłopak jeszcze śpi. Po odkryciu, że jednak śpi zeszłam na dół do salonu, gdzie siedziała mama Roberta. Powiedziałam jej, że muszę gdzieś pilnie wyjdę i gdyby chłopak się obudził, aby mu przekazała, że niedługo wrócę. I, że przyjdzie tu Ania, aby donieść mi ładowarkę z telefonu. Po pięciu minutach wyszłam z domu, w którym mieszkałam i poszłam w stronę sklepu, gdzie miała czekać Sylwia. Kieyd po dziesięciu minutach przyszłam na miejsce dziewczyny tam jeszcze nie było.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ten rozdział trochę krótszy i chyba ciut nudniejszy niż reszta, no ale cóż... Akcja rozkręci się dopiero w kolejnych rozdziałach
Mam nadzieję, że mimo wszystko blog się wam podoba i, że moje wypowiedzi nie zniechęcają was do czytania go.
Jeszcze dzisiaj powinien pojawić się nowy rozdział *-*
Pozdrawiam ♥
  • awatar αиgєℓα;*♥: Dziewczyno ! Nie przesadzaj , ani ciupeńke nie jest nudny . < 3 Jest mega bisty . ♥ Kocham Twój blog , jest lepszy niż mój . ! Zazdroszczę weny . :3 Przeczytałam wczoraj wszystkie rozdziały i nie miałam czasu pokomentować , to teraz skomentuję . ;**<3
  • awatar Kanmiku: Nie nudniejszy, tylko nadal bardzo ciekawy :]
  • awatar Gość: Zajebisty :D,a kiedy następny? :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›